Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Woskowanie kurtek

Kupiliśmy w zeszłym roku kurtki parki. Tegoroczna zima jeszcze nie nadeszła, ale jak temperatura spadła w okolice 0, to stwierdziliśmy, że czas się przygotować. Kurtki mieliśmy wyprane, ale została jeszcze impregnacja.

Jakiś czas temu przeczytałam wskazówki dotyczące dbania o czystość wody - wynikało z nich, że należy unikać korzystania z koszulek zrobionych z bakteriobójczych materiałów. Zawierają one srebro lub jakąś inną substancję, która w czasie prania ma negatywny wpływ na środowisko. Wolę nie myśleć, jakie spustoszenie robią płyny impregnujące.

Na szczęście nasze kurtki można zaimpregnować w bardziej przyjazny środowisku sposób. Woskiem. W instrukcji do kurtki była wzmianka, że można użyć żelazka lub impregnować ją nad ogniskiem... na szczęście nieoceniony YouTube dostarczył nam informację o dużo prostszej metodzie - z wykorzystaniem suszarki.

Nie bardzo wiedziałam, ile wosku potrzeba na jedną kurtkę, więc kupiłam jedną kostkę dla siebie i jedną dla Marcina (kostki są mniej więcej wielkości mydła). Teraz mogę powiedzieć, że ta ilość na pewno wystarczy do końca życia naszych kurtek.

Impregnacja woskiem jest bardzo prosta. Najpierw ubranie smaruje się woskiem, a potem ogrzewa powietrzem z suszarki. Widać, jak wosk się topi i znikają białe woskowe paski.

[Woskowanie]

[Topienie]

Obie kurtki wyglądają ok, chociaż trochę czuć ten wosk pod palcami. Czy będą nadawały się do użytku, przekonamy się przy pierwszych większych opadach :)

sobota, 14 kwietnia 2012

Kalosze

Jak zobaczyłam dzisiaj rano sypiący śnieg, to myślałam, że źle widzę. Wczoraj było prawie +10 stopni i padał deszcz. A rano już wszystko wokoło było białe...

[kwietniowy śnieg]

Rano było 0 stopni. Do południa temperatura wzrosła o całe 2 stopnie, śnieg przestał padać, a wszystkie chmury zniknęły i zaczęło świecić słońce.
Chyba nie muszę pisać, jak wyglądał park i chodniki? Niektóre ścieżki - chyba wybierane losowo, bo nie zauważyłam, żeby to był jakiś dłuższy ciąg pieszy - były odśnieżone, ale na większości była czysta pośniegowa breja.

W taką pogodę bardzo łatwo odróżnić Szwedów od imigrantów (szczególnie tych nowych). Przybysze chodzą w butach zimowych/jesiennych. W czym chodzą wszyscy Szwedzi (od małych dzieciaków po starsze panie; żadnego pana dzisiaj nie spotkałam w parku, więc na ich temat nie mogę się wypowiadać)?
W kaloszach!
Widziałam czarne z trupimi czaszkami (na nogach 8-10 latka), widziałam białe z zamkiem i sznurówką (u jakiejś mamy), były też różowe w kwiatki (u małej dziewczynki) i czarne (u starszej pani).

Chyba trzeba będzie kupić, bo przy takiej pogodzie, jak dzisiaj, nietrudno przemoczyć buty albo przynajmniej pomoczyć nogawki spodni. Poza tym człowiek w kaloszach nie będzie się tak bardzo wyróżniał z tłumu ;)